Informacja dnia dzisiejszego: został dodany protokół HTTPS! Zalecamy wyczyścić dane przeglądarki przed wejściem na stronę.

Zanim zaczną się pojawiać wiadomości z klimatu, przedstawiam Wam naszą fabułę.

Rok 2003, który nieubłaganie zaczął się od wielkiego przełomu w świecie czarodziejów, przyniósł nam jak na razie jedno wielkie nieszczęście. Hogwart ponownie został otwarty po pamiętnej Bitwie ze Śmierciożercami, złoczyńcy zostali schwytani i osądzeni, a życie czarodziejów w końcu wróciło do normy. Codzienność i tak błoga monotonność zaczęła dopadać ludzi, którzy nie doceniali jej póki był na to czas. Jednak czy powinni byli czuć się bezpieczni? Czy okres spokoju jaki nam dano był tylko iluzją?
tweeter
Wszystko zaczęło się na jednej z wycieczek, kiedy uczniowie Hogwartu wybrali się w podróż do Hogsmeade, krainy dobrze nam znanej. Na twarzyczkach młodych, nieskalanych bólem i cierpieniem, można było dostrzec błogie uśmiechy. Cała grupa radośnie rozmawiała, tworząc przyjemny dla ucha gwar. Niestety wielkie zamieszanie, chaos, panika wybuchły w miasteczku. Dzielni uczniowie dobywali swoich różdżek, nauczyciele gotowi byli bronić podopiecznych własną piersią, świadkowie całego zdarzenia wpatrywali się z osłupieniem w płonącą Sowią Pocztę, odlatujące z przerażeniem ptaszyska i poczynanie aurora Pottera. Kto był winny tej całej sytuacji i dlaczego sprawił, że w pamięci młodych, odwiedzających miasteczko ten niewinny wypad zapisał się jako coś budzącego niepokój? Przez wiele dni Ministerstwo Magii przesłuchiwało każdego kogo napotka odnajdując tylko jedne jedyny ślad po podejrzanym. Opis mrocznej, zakapturzonej postaci, bredzącej coś przy ladzie w Trzech Miotłach. Niestety śledztwo, prowadzone przez długi okres czasu pozostało zamknięte, z powodu braku żadnych poszlak.

Mijały miesiące, życie czarodziejów powróciło do normy. Dorośli co rano wstawali do pracy, dokańczając śniadanie w biegu. Uczniowie budzeni o świcie, szykowali się na kolejne zajęcia, przygotowujące ich do życia w magicznym świecie. Chuligani psocili, by urozmaicić sobie i innym chwile spędzone w szkole. Normalna kolej rzeczy, przestój w niepokoju i stan spokoju opanował to co zostało wzburzone po pamiętnej sytuacji w Sowiej Poczcie. Czy mógł on trwać długo? Rozmowy rozmowami, zabawa zabawą i jak to zwykle bywa plotki roznoszą się po ludziach. Nawet do Ministerstwa trafiają niektóre szkolne smaczki, a jeden z nich zaważył na spokoju całego personelu najważniejszej instytucji świata czarodziejów. Nowe dowody dotyczące tej jednej sprawy, która ponownie po nieustannej walce z Sami-Wiecie-Kim wstrząsnęła ludźmi na jakiś okres czasu. Ale jak nie być przewrażliwionym, kiedy przeżyło się koszmar? Procedury, dotyczące poszukiwania sprawcy całego zajścia zostały wznowione, a Dyrektorka Hogwartu była poinformowana o ewentualnym niebezpieczeństwie, czyhającym za rogiem.

Choć wydawało się, że wzmożona czujność była wystarczająca, to niestety te podejrzenia nie były słuszne. Nawet zwiększona ilość patroli nauczycieli, prefektów, czy też nadstawianie ucha przez Ministerstwo, by usłyszeć o wszystkim co dzieje się za zamkniętymi drzwiami mieszkań lub dormitoriów, nie dały rady zapobiec tragedii jaka wydarzyła się wczoraj. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw! Serca uczniów i profesorów znów zostały napełnione niepokojem tego samego kalibru, co za czasów bitw ze Śmierciożercami! Aurorzy zaczęli ganiać po szkole, czuwając nad bezpieczeństwem mieszkańców zamku. Wszyscy trzymają dłonie na różdżkach gotowi na to, co może nadejść. Co wzbudziło tyle niepokoju w spokojnych czasach? Dlaczego nagle ufność i błogość budowane przez ostatnich pięć lat, zostały zburzone jak mury Hogwartu podczas wielkiej bitwy? A przecież wszystko zaczęło się niewinnie. Bal Karnawałowy, budzący ekscytację wśród uczniów zbliżał się wielkimi krokami, przywracając do życia nawet największych moli książkowych. Dzień, w którym zwykli nastolatkowie mogli stać się kimś innym. Piękne dziewczyny zamieniały się w cne niewiasty rodem ze Średniowiecza, a chłopcy zaś przywdziewali zbroje, czy też inne stroje, by stać się mężnymi królami, książętami oraz rycerzami. Miało to wyglądać jak ze snu! Zakochane pary krążące po parkiecie w tańcu wyrażającym ich uczucia, pierwsze pocałunki, emocje związane z przeżywaną miłością… Aż tu nagle BUM! Wszystko zawaliło się jak domek z kart. Zamęt zapanował w Wielkiej Sali, napawając pierwszych zebranych przerażeniem. O śmierci niewinnej dziewczyny, coś tam krzyczał jakiś portret ? Tu Irytek latał po korytarzach, demolując po drodze wszystko co napotka, tam wystraszone dziewczęta lamentowały i mdlały na wieści jakie usłyszały. Jednak kiedy jedni mogli pozwolić sobie na chwilę słabości, inni musieli pracować! Profesor McGonagall, jak tylko dowiedziała się o zagrożeniu, wezwała do siebie wszystkich prefektów i nauczycieli jacy byli w pobliżu, którzy mogli jej pomóc! Raz dwa grupa ruszyła do Łazienki Marty, gdzie podobno całe zajście miało się wydarzyć i z powodu nagłego szoku, zostawiła uczniów zdanych samych na siebie… No może nie do końca samych, gdyż została z nimi biedna Profesor Septima, która to twardo drzwi pilnowała, by z Sali uczniów nie wypuścić, jednak niestety nad tyloma osobami zapanować rady nie dała. Wszyscy zaczęli od zmysłów odchodzić, co  się wydarzyło? W naszej szkole?! Wtem od śniegu za oknami zaczęło odbijać się zielone światło, uczniów jeszcze bardziej niepokojąc. Mroczny Znak ktoś wyczarował?! Czy Śmierciożercy zaatakowali ponownie?! I małżeństwo Weasley zjawisko to zauważyło, po czym oniemiałe ze strachu do Dyrektorki pobiegło. Kiedy to starsza kobieta przemierzała prędko korytarze, by na miejsce zbrodni dotrzeć. Wbiega, nie dowierza, gdyż zastaje tam coś okropnego. Nie do uwierzenia, aż ciężko tą maskarę słowami wyrazić, ponieważ biedna dziewczynka w kałuży krwi swej leżała, a wnętrzności jej obok ciała. Straszny widok wstrząsnął i profesorami i prefektami, sprawiając, że zaczęli zadręczać się myślami. Czy znów koszmar powróci?! McGonagall zaraz młodych do porządku przywróciła i zamku pilnować im nakazała, by żaden uczeń nie mógł zobaczyć tego, co tam się wydarzyło. Nagle Profesor Granger z mężem do nich dotarli i opowiedzieli o tym, co na własne oczy zobaczyli. Dyrektorka szybko powiadomić Ministerstwo popędziła i całą szkołę do Wielkiej Sali zabrać kazała. Drzwi do dormitoriów zostały zamknięte, nikt wejść do nich nie mógł. Uczniowie, prefekci i nauczyciele w jednym miejscu razem spoczęli, wspólnie pocieszyć siebie nawzajem próbując.

Co się stało i dlaczego nikt nie mógł temu zapobiec? Czy zabójca pozostał w szkole?! Dlaczego po tak długim czasie ktoś zaatakował oraz czy na pewno byli to Śmierciożercy? Kto to zrobił?! Każdy rzuca cień podejrzenia na kogoś. Jedni osądzają uczniów, drudzy dziwną postać, widzianą ostatnio w zamku. Miliony pytań, na które nikt nie mógł odpowiedzieć krążyły po głowach uczniom, a jedynym co ustalono to, że  zabójstwa dziewczyny dokonano eliksirem Roweny Ravenclaw. Wprowadzono nowe zasady, panujące w szkole i ponownie nastał czas niepokoju dla wszystkich. Jak normalnie funkcjonować, kiedy za rogiem czyha niebezpieczeństwo? Kto musi mieć się na baczności? Razem tworzymy historię i przeżywamy opowieść jaką zgotował dla nas los. Jednego możemy być pewni… Czas mroku jeszcze się nie zakończył.

Reklamy